21 Sie 1 komentarz Magdalena Czopik Inne

fot. Julita Siegel

Drodzy Przyjaciele Olka,
Olek już blisko Europy. Czuje się dobrze. Adrenalina związana z bliskim zakończeniem wyprawy pomaga mu walczyć ze zmęczeniem.
Zgodnie z zapowiedzią, zebraliśmy nurtujące Państwa pytania. Kilkanaście zostało wysłanych do Olka. Poniżej przesyłamy jego odpowiedzi na pierwszą część pytań.

*Jak Olek radzi sobie z samotnością?

Jestem sam kilka miesięcy na oceanie ale nie czuję się samotny. Mam telefon satelitarny. Mogę wysyłać i odpierać SMSy i maile. Mogę – chociaż to drogie – rozmawiać przez telefon. Kontakt mam bardzo ograniczony. Bardzo ważne jest dla mnie wsparcie psychiczne, jakie udzielane jest mi przez wiele osób. Cenię bardzo kontakt przez FB. Nie mam dostępu do internetu ale są mi przekazywane słowa otuchy, wsparcia wysyłane przez fanów. Za co bardzo dziękuję! Bardzo mi to pomaga.

*Ile godzin na dobę sypia?

Średnio 4-5 h, czasem 6 h na dobę. Spanie jest bardzo czujne. Kilka razy w nocy budzą mnie uderzenia fal, alarm kolizyjny na AIS. Sprawdzam co się dzieje i dalej …lulu. Cały czas mam niedosyt snu.

*Czy wiosła są bardzo wyjątkowe i ile ich kompletów ma Olek że sobą?

Mam wiosła typu łyżka (wing) o długości 2700 mm (o 500 mm dłuższe niż zwykłe). Drążki są wzmocnione. Wiosła węglowe – lekkie a mocne. Składane. Mam trzy komplety wioseł.

*Co najbardziej smakuje Olkowi z zabranych zapasów i o czym marzy, że zje po powrocie, w domu?

Najsmaczniejsze potrawy liofilizowane, jakie mam ze sobą firmy LYOFOOD to: zupa gulaszowa, schab w koperku, gulasz z kaszą, bigos. Gdy wrócę do domu to marzy mi się: kotlet schabowy z ziemniakami i surówką z kiszonej kapusty .

*Jakie są najczęstsze myśli, które wypełniają głowę Olka podczas tak długiej wyprawy?

Myśli bardzo różne . Najczęściej zajmuję głową analizą map pilotowych, wyborem trasy, miejsca docelowego, optymalizacją trasy, korekcją planów. Z przeszłości staram się przywoływać miłe, ciekawe zdarzenia. Snuje też plany co będę robił po zakończeniu wyprawy. W domu przed telewizorem chyba nie usiedzę długo .

*Czy Olek wykonuje jakieś ćwiczenia, oprócz tych podczas wiosłowania?

Robię przysiady na dwóch na jednej nodze. Ćwiczenia izometryczne

*Czy Olek nie boi się zasnąć na otwartym oceanie?

Na otwartym oceanie poza trasami statków nie mam żadnym obaw przed zaśnięciem. Moje wyprawy trwają po kilka miesięcy i muszę spać. Teraz przede mną bardzo trudny i ruchliwy akwen: Kanał La Mance. Już teraz coraz więcej statków w dzień i w nocy. W nocy mam mocne białe światło widoczne na kilka km. Mam też transponder AIS z alarmem kolizyjnym: tirli, tirli, tirli….tuż ucha. Budzi mnie skutecznie. Ostatniej nocy 3 alarmy. Muszę czuwać około 30 min aż alarm wyłączy się.

Kolejne pytanie i odpowiedzi już jutro……