15 Sie 1 komentarz Magdalena Czopik Inne

Drodzy Fani Olka,
Z oceanu Olek śle do nas kolejne swoje rozważanie..

“Wykład 7 Refleksje przedsztormowe
Moi Drodzy, kolejny sztorm ma mnie w środę lub w czwartek. Nie zapowiadają aż tak silnego, jak na początku sierpnia. Każdy sztorm oprócz przemoczenia wielu rzeczy, coś w kajaku uszkadzał, niszczył lub porywał. Jak będzie teraz? Wytrzymamy OLO i ja? Niestety znów tradycyjnie, jak w każdej mojej poprzedniej wyprawie odsalarka elektryczna odmawia współpracy. Już prawie trzy tygodnie średnio 2h/dobę pracuję przy odsalarce ręcznej, by mieć wodę pozbawioną soli do picia i przygotowania jedzenia. No cóż trudna sprawa….
Tymczasem powiały wiatry z południ (S) i farewel Africa. Nie grozi mi lądowanie w Portugalii ani w Hiszpanii. Zostaje północno-zachodnia Francja. Chciałem i chcę do La Havre. Jestem jedna za bardzo na południe – około 2 stopnie. Szykuje się ekipa powitalna w Polsce – chcą przyjechać do Francji. Pytają kiedy i gdzie wyląduję? Nie wiem dokąd mnie sztorm zagna. Czy dam radę wpłynąć w Kanał La Manche i do La Havre od południa? Może sztorm i wiatry pognają mnie w Zatokę Biskajska? Możliwe jest wypłynięcie do Brestu i to już za około 9 dób.
Może wpłynę do zatoki i poczekam na wodzie na ekipę, by mogli mnie przywitać na mecie…. Rozrzut czasowy lądowania to około 25 sierpnia Brest a 30 La Havre. Teraz pytanie – kto może bardziej określić miejsce i czas lądowania? Chyba to będzie trudne. Takie moje dywagacje przedsztormowe. Bardzo liczę znów na Waszą pomoc i wsparcie w sztormie. Trzymajcie kciuki. Już mam tak blisko do Europy!
Z oceanicznymi pozdrowieniami Olek”